Idź do
Grażyna Holly

TYTUŁEM WSTĘPU

Szlak raz wydeptany, łan raz wybrany pod zagrodę, pole raz tylko uprawione – na zawsze zachowuje piętno ludzkiego gospodarowania. Miejsce to, z upływem lat, szczyci się tradycją tym większą, im więcej potu i krwi, a więc pracy i wojen tam właśnie się zdarzyło, ile wezbranej wody i uderzeń pioruna, ile ucieczek przed wrogiem i powrotów przyjaciela miało tam miejsce. To musi się zdarzyć w rytmie każdego życia – nie ma więc w Bieszczadach ziemi niczyjej, ani nieba do którego nie zwracano się o pomoc, ani wody, która nie obmyła ran, ani ognia, który nie ogrzał zbłąkanego wędrowca (Patoczka 2001, s. 10).

Ten poetycki opis doskonale oddaje specyfikę krajobrazu Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Tu bowiem przenikają się formy naturalne i kulturowe, związane z długoletnią historią tego miejsca, które widoczne są tylko dla „wtajemniczonych”. Są one „zapisane” za pomocą zdziczałych sadów, pasów zadrzewień, miedz i rozłogów, a także zarastających podmurówek chat, dworów i cerkwi, śladów cmentarzy i krzyży przydrożnych. Dopiero kiedy porównamy widok doliny z jej obrazem na przedwojennej mapie lub zdjęciu, wówczas miejsca te ożyją postacią nie istniejącej od półwiecza wsi. Dostrzeżemy „rysujący się” się w terenie przebieg dawnej drogi wiejskiej, graniczną miedzę, miejsce zagrody, dworu czy cerkwi… Ten zabytkowy krajobraz kulturowy w tzw. „krainie dolin”, który przechowuje ślady gospodarowania i dawnej kultury materialnej wpisane harmonijnie w naturalne układy przyrodnicze, stanowi swoisty fenomen historyczno-przyrodniczy. Według waloryzacji kulturowej obszary o takich cechach osiągają najwyższą wartość. Położone są w strefie ochrony czynnej Bieszczadzkiego PN i stanowią cenny element dziedzictwa kulturowego, obecnie w dużym stopniu utracony i wymagający ochrony. Jego poznanie i zrozumienie wymaga odwołania się do początków zasiedlania tych ziem oraz prześledzenia jego historii na przestrzeni dziejów.

STAN ZACHOWANIA ZASOBÓW KULTUROWYCH

Zasoby kulturowe Bieszczadzkiego Parku Narodowego są bardzo szczątkowe i obejmują przede wszystkim ślady dworów, zagród, tartaków, młynów, potaszni i infrastruktury kolejki wąskotorowej oraz miejsca po cerkwiach, cmentarze i nieliczne krzyże przydrożne (patrz Mapa 8 – załącznik). Powodem takiego stanu był wybuch II wojny światowej i przeprowadzone przez władze sowieckie i niemieckie deportacje ludności w strefie przygranicznej, a następnie wysiedlenia w latach 1946 r. i 1947 (tzw. akcja „Wisła”). Po 1947 r. doliny u podnóży połonin zostały całkowicie wyludnione, a zabudowa w większości zniszczona. Dalszy proces niszczenia „tkanki” kulturowej miał miejsce w okresie powojennym ze względu na brak opieki i konserwacji oraz celową działalność ówczesnych władz PRL-u. Wyjątkowej dewastacji dokonano w dolinie górnego Sanu, kiedy w latach 80. XX w. przeprowadzono rekultywację terenu za pomocą materiałów wybuchowych. Częstym też zjawiskiem było wyłamywanie i kradzież żeliwnych krzyży z kamiennych cokołów przez tzw. „kolekcjonerów”, a także rozbiórka obiektów w celu wykorzystania jako podbudowy pod nowo tworzoną infrastrukturę drogową pod koniec lat 60. XX w. Proces niszczenia wspomagają czynniki atmosferyczne i biologiczne prowadzące do wietrzenia kamiennych obiektów i „zacierania” śladów przedwojennego użytkowania przez odradzającą się szybko roślinność. Doskonale oddaje stan zasobów dziedzictwa kulturowego określenie „bieszczadzkie Pompeje pokryte lawą bujnej, karpackiej roślinności” (Kryciński (red.) 1995). Skalę zniszczeń pokazuje następujące zestawienie dla obszaru Bieszczadzkiego Parku Narodowego i otuliny (za: Marcinek 2001; Myczkowski 1996, 2010):

  • z 51 cerkwi istniejących w 1939 r. zachowało się tylko 5, w tym jedyna bojkowska znajduje się w Smolniku (obecnie pełni funkcję kościoła rzymskokatolickiego pw. Wniebowzięcia NMP, wpisana w 2013 r. na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, Ryc. 1),
  • z 3 synagog – ani jedna,
  • z 44 dworów z folwarkami – ani jeden,
  • z 73 młynów wodnych – ani jeden,
  • z 26 tartaków wodnych i 25 parowych – ani jeden,
  • z 20 folwarków – ani jeden,
  • z przeszło 1342 domów – ani jeden,
  • z 54 cmentarzy zachowało się 20, śladowo – 12, a nie istnieje – 22,
  • zachowało się ponadto kilkanaście krzyży przydrożnych i kapliczek.

W granicach Bieszczadzkiego Parku Narodowego straty były największe. Z występujących tu prawie w każdej wsi zabudowań dworskich lub folwarków zachowały się jedynie ślady w Siankach i Berehach Górnych. Warto nadmienić, że osadnictwo w Bieszczadach rozwijało się dzięki nadaniom ziemi szlachcie, pośród której była znaczna ilość zamożnej szlachty polskiej, a także węgierskiej i wołoskiej, opierającej swą pozycję gospodarczą na nadaniach królewskich, małżeństwach oraz na piastowaniu urzędów państwowych. Początkowo tereny położone od Załuża po źródła Sanu należały do polskiego rodu Kmitów herbu Szreniawa. Natomiast nad Hoczewką i Solinką – do Balów herbu Gozdawa. Ziemie dorzecza górnego Dniestru otrzymał od króla Władysława Jagiełły Spytko z Melsztyna, który zapisał się w historii jako nieustraszony „wojownik”, doskonały „organizator i budowniczy polskiej państwowości na południowo-wschodnich rubieżach Polski” (Pulnarowicz 1929, s. 3). Natomiast szeroki pas puszczy karpackiej, położony w granicznym obszarze górskim o strategicznym znaczeniu, należał do królewszczyzn (confinium regni,Schich 1991). Po zniesieniu pańszczyzny wiele majątków sprzedawano i parcelowano, a jedynie nieliczne, jak w Siankach, zachowały się w niezmienionym kształcie aż do połowy XX w.

Zabudowania dworskie w Siankach położone były po lewej stronie Sanu, a po prawej znajdował się staw z groblą (patrz Mapa 8 – załącznik). Za groblą powstała ok. 1905 r. neogotycka kaplica dworska pw. św. Jana, z fundacji Franciszka i Wandy Stroińskich. Zachowały się zdjęcia archiwalne dworu, cerkwi i chat wiejskich z Sianek, których autorem był prof. Włodzimierz Demetrykiewicz (1859–1937, archeolog i muzealnik), będący częstym gościem we dworze. W 1921 r. w zabudowaniach dworskich mieszkało 21 osób, spośród których 18 było narodowości polskiej, a 3 – rusińskiej. Natomiast pod względem wyznaniowym 11 osób zadeklarowało przynależność do wyznania grekokatolickiego, a 10 – rzymokatolickiego (Schematismus 1923, s. 23). Jak widać przynależność wyznaniowa nie miała w Bieszczadach związku z przynależnością narodowościową, co potwierdzają dane dla innych miejscowości (Holly 2014). We dworze, od września 1939 r. do czerwca 1941 r., mieścił się posterunek Gestapo. W 1946 r. zniszczono zabudowania dworskie po polskiej stronie, a ok. 1970 r. – wysadzono murowaną kaplicę, która usytuowana była po prawej stronie Sanu (obecnie terytorium Ukrainy). Do dziś zachowały się fragmenty podmurówki dworu, z podpiwniczeniem, dwie studnie oraz założenia ogrodu i stawu.

Zabudowania dworskie w Berehach Górnych położone były w miejscu zwanym Rostoki, gdzie schodziły się trzy potoki (patrz Mapa 8 – załącznik). Zachowały się tu fundamenty murowanego dworu (o wymiarach ok. 29x14 m, budynek spłonął jeszcze w XIX w.), a także ślady kilku obiektów gospodarczych i piwnic, wraz ze starodrzewiem. Ostatnimi właścicielami dworu w Berehach Górnych byli Serwatowscy, mieszkający we Lwowie. Teodor Serwatowski, który nabył w 1903 r. majątek, wzniósł w miejscu dawnego dworu drewnianą leśniczówkę. Stała się ona reprezentacyjnym obiektem majątku, którym administrował Franciszek Hankus, pochodzący z Bujakowa pod Oświęcimiem. W latach 30. XX w. Przemyskie Towarzystwo Narciarskie uzyskawszy zgodę Serwatowskich wybudowało przy leśniczówce niewielkie schronisko dla narciarzy. W czasie okupacji leśniczówkę przejęli niemieccy zarządcy, a w 1944 r. obiekt został spalony przez bandy ukraińskie.

W bliskim sąsiedztwie zabudowań dworskich sytuowane były cerkwie greckokatolickie, kościoły i kaplice rzymskokatolickie, co wynikało z fundacji i prawa patronatu. Na terenie Bieszczadzkiego PN zachowały się do dziś jedynie ślady podmurówek cerkwi w Caryńskiem, Berehach Górnych, Bukowcu, Siankach, Wołosatem i Beniowej oraz ściany kaplicy grobowej w Siankach i kaplicy odpustowej w Caryńskiem. Prace zabezpieczające ruiny kaplicy grobowej w Siankach zostały przeprowadzone przez Bieszczadzki PN w 2013 r., w ramach których zrekonstruowano i wzmocniono mury oraz przykryto całość dachem z gontu (Ryc. 2). Z Sianek pochodzą dwie cerkwie, które zostały przeniesione na Zakarpacie (Ukraina) – do miejscowości Kostryno (przeniesiona w 1703 r.) i Sil/Sól (w 1834 r.), gdzie funkcjonują do dziś. Na omawianym terenie budowano już od XVI w. cerkwie typu bojkowskiego, które stanowiły jedną z najstarszych form architektonicznych cerkwi ruskich. Były to świątynie drewniane, budowane na podłużnym planie o układzie trójdzielnym. Każdą część budynku pokrywał osobny, łamany dach namiotowy, co z zewnątrz sprawiało wrażenie, że stanowią one odrębną całość. Dominującym elementem była szeroka nawa, zaś całość budowli obiegało zadaszenie wsparte na belkach zrębu, nazywane sobotami. Przykładem tego typu świątyni jest wspomniana wcześniej cerkiew w Smolniku z 1791 r., usytuowana w otulinie Bieszczadzkiego PN (Ryc. 1).

Ponadto zachowało się na obszarze Bieszczadzkiego PN kilkanaście krzyży przydrożnych, stojących samotnie przy starych lipach, jesionach czy drzewach owocowych oraz przeszło 80 nagrobków, pochodzących z XIX i XX w. Najciekawsze nagrobki, pod względem formy i zawartej symboliki, znajdują się na cmentarzach w Berehach Górnych, Beniowej, Wołosatem oraz Dźwiniaczu Górnym.

W krajobrazie „krainy dolin” można odszukać ponadto przebieg dawnych dróg i miedz, utrwalonych za pomocą kamiennych murków oraz szpalerów drzew. Lokalizację dawnych zagród wskazuje najczęściej płat pokrzyw, kilka zdziczałych drzew owocowych, czy stara lipa lub jesion, rzadziej natomiast – fragmenty podmurówki lub rozsypująca się piwniczka. Bojkowie budowali chaty drewniane, o jednotraktowej konstrukcji, kryjące pod jednym dachem część mieszkalną i gospodarczą. Łańcuch budynków rozciągał się wzdłuż potoku wytyczającego oś wsi, od którego rozciągały się w obie strony aż po połoniny łany gruntu poszczególnych osadników. Układ łanowy wsi najbardziej widoczny jest do dziś w krajobrazie nieistniejących wsi Berehów Górnych i Caryńskiego.

Ważnym elementem dziedzictwa kulturowego są również zachowane ślady obiektów związanych z osiągnięciami techniki i przemysłu (patrz Mapa 8 – załącznik). Niemal w każdej wsi znajdowały się karczmy, młyny i tartaki oraz nieco rzadziej – olejarnie, potażarnie i folusze (Augustyn 2013). Dziś po młynach pozostały w terenie tylko młynówki lub fragmenty kamiennych murów (Sianki), a po potaszniach – dwie kadzie żeliwne (Bukowiec). Szczególnym świadectwem historycznego rozwoju była sieć kolejek wąskotorowych, tworzonych od początku XX w. do 1964 r. Najdłuższy odcinek przebiegał z Sokolik przez Ustrzyki Górne w doliny Terebowca i Rzeczycy. Za pomocą kolejki dostarczano drewno do małych fabryk i na bocznice kolei normalnotorowych. W związku ze spadkiem koniunktury na drewno linia w dolinie górnego Sanu została zlikwidowana ok. 1932 r. W 1964 r. został dobudowany odcinek z Majdanu do Moczarnego, łączący się z linią Nowy Łupków – Majdan – Rzepedź. Wspomniana trasa kolejki wąskotorowej wpisana jest do rejestru zabytków decyzją Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Krośnie (nr A – 284 z 28.11.1992). Odcinek znajdujący się na terenie Bieszczadzkiego PN pomiędzy Wetliną a Moczarnem znajduje się obecnie w strefie ochrony ścisłej i jest pozostawiony bez ingerencji człowieka. Z infrastruktury kolejki wąskotorowej pozostały fragmenty nasypów, przyczółki mostów (np. Bereżki, Moczarne) oraz odcinek torowiska (Moczarne).

Właścicielami obiektów przemysłowych byli Żydzi, którzy występowali prawie w każdej miejscowości. Należeli do gminy w Lutowiskach (otulina Bieszczadzkiego PN), gdzie dziś jedynym śladem ich obecności są ruiny synagogi i cmentarz żydowski (kirkut) oraz do gminy w Turce (obecnie Ukraina). Natomiast na obszarze Bieszczadzkiego PN nie zachowały się żadne ślady związane z kulturą żydowską.

Ogromne straty należy odnotować również w zakresie zabytków ruchomych, które uległy niemal zupełnemu rozproszeniu lub zagubieniu, w tym znaczna część wyposażenia cerkwi i dworów. Przy tak dużych stratach szczególną opieką otacza się te elementy, które pozostały – krzyże przydrożne i nagrobki. Oprócz „prostych” zdobień wyrytych ręką miejscowego kamieniarza można spotkać cokoły i krzyże pochodzące z profesjonalnych warsztatów spoza regionu.

Najciekawsze obiekty i miejsca sakralne

Spośród zachowanych zasobów kulturowych na terenie Parku najwyższą wartość posiadają cmentarze i krzyże przydrożne, stanowiące trwały składnik krajobrazu kulturowego (Ryc. 3). Na cmentarzu w Berehach Górnych zachowało się w różnym stanie osiemnaście nagrobków. Kilka z nich zostało wykonanych przez amatorski warsztat kamieniarski rodziny Buchwaków, która przypuszczalnie przybyła z Wetliny do Berehów Górnych w 2. połowie XIX w. (Modrzejewski 2010b). Oryginalnością wyróżnia się nagrobek wykonany w 1926 r. przez Hrycia Buchwaka (Ryc. 4). Składa się on z cokołu piaskowcowego, na którym był dawniej osadzony metalowy krzyż. Na każdej ścianie zwężającego się ku górze cokołu znajdują się symbole chrześcijańskie i inskrypcje pisane cyrylicą, w których autor wysławia Pana Boga, żegna się ze swoją żoną i dziećmi, dodając im w tej ostatniej chwili otuchy. Z inskrypcji wynika także, że nagrobek ten wykonał własnoręcznie dla samego siebie. W podobnej stylistycznie ikonografii są inne nagrobki: Paraski Buchwak (żony Hrycia) z 1934 r., Iwana Buchwaka zmarłego w 1897 r. (Ryc. 5), Hrycia i Ewki Romnie z 1933 r. oraz Hrycia Buchwaka (syna Iwana) zmarłego w 1939 r. Ten ostatni jest wykonany z dużej płyty piaskowcowej (rozmiar ok. 2,0×0,8 m), ułożonej poziomo, na której została wykuta inskrypcja z krzyżem. Nagrobek przypomina swoją formą górną pokrywę skrzynki-sarkofagu, a podobne obiekty znajdują się jeszcze na cmentarzach w Dźwiniaczu Górnym oraz Wołosatem (Modrzejewski 2010a). O pochodzeniu lokalnego warsztatu amatorskiego świadczy fakt, że inskrypcje są zapisane jednym ciągiem, z przypadkowym dzieleniem wyrazów i bez zaznaczenia przerw między nimi (Ryc. 5). Obróbka i dobór kamienia wskazują jednak na duże doświadczenie w tym rzemiośle.

Na cmentarzu w Berehach Górnych zachowało się również kilka niewielkich (do ok. 50 cm wysokości) nagrobków kamiennych, które ostro zakończonym końcem wbijane były w usypaną mogiłę. Pod koniec lat 80. XX w. było ich pięć, a na jednym z nich wyryty był rok 1899 (Modrzejewski 2010a, 2011). Pozostały do dziś trzy, w tym dwa z wyrytymi krzyżami. Podobne spotkamy w Wołosatem i na innych cmentarzach bojkowskich. W Berehach Górnych znajduje się także jedyny nagrobek piaskowcowy z inskrypcją w języku polskim Janiny Jankowskiej – rocznej dziewczynki zmarłej 14 marca 1935 r.

Na cmentarzu w Beniowej przetrwały nagrobki z wykutym w piaskowcu dzbanem i kwiatem. Nagrobek z dzbanem ma nietypowy kształt, gdyż jego cokół odchyla się ku górze w lewą stronę (Ryc. 6). Dzban wykuty w kamieniu symbolizuje życie ziemskie, znikomość spraw doczesnych, przyjmowanie i otrzymywanie (Lurker 1989). Pierwotnie na cokole osadzony był bogato rzeźbiony krzyż żeliwny, który został skradziony w 1989 r. (Kryciński 1995). Drugi wspomniany nagrobek na cmentarzu w Beniowej składa się z piaskowcowego postumentu z kwiatem, który jest symbolem osób wcześnie zmarłych, nieskazitelnych, odnosi się do piękna, a także nietrwałości i przemijania (Feuillet 2006). Nagrobek obecnie jest w bardzo złym stanie i szanse na jego odratowanie są niewielkie ze względu na zaawansowane złuszczenie powierzchni piaskowca. Na cmentarzu w Beniowej wyróżnia się też oryginalnością nagrobek wykonany z jednolitego piaskowca w formie krzyża z rozszerzoną podstawą, która może nawiązywać do Golgoty (podobny znajduje się na cmentarzu w Dźwiniaczu Górnym). Interesujące są również inne nagrobki piaskowcowe, jak Iwana Bat’ko z wykutym wgłębnie krzyżem Golgoty i Nastuni Bat’ko – z krzyżem równoramiennym z rozszerzającymi się ramionami, nawiązującymi do ikonografii krzyża maltańskiego.

Cerkwisko w Beniowej jest wyjątkowe również ze względu na inny obiekt piaskowcowy, wykonany w kształcie łodzi z wykutym znakiem ryby na „burcie” (Ryc. 7). Prawdopodobnie jest to kamienna podstawa chrzcielnicy. Została odkryta na początku lat 90. XX w. wśród kamieni pozostałych z podmurówki cerkwi z 1779 r. przez wolontariuszy prowadzących prace konserwatorskie pod opieką Społecznej Komisji Opieki nad Zabytkami Sztuki Cerkiewnej przy ZG TOnZ w Warszawie (Modrzejewski, 2010c). Obecnie obiekt ten usytuowany jest wraz z krzyżami cerkiewnymi w miejscu nieistniejącej cerkwi z 1909 r. Według Ojców Kościoła łódź nawiązywała w swojej symbolice do świątyni Kościoła. Podobnie jak arka służyła za schronienie w czasie potopu, tak Kościół, prowadzony przez Ducha Świętego po wodach życia, jest bezpiecznym schronieniem dla chrześcijan (Uspenski 1964). „Ryba” natomiast pojawiła się wśród pierwszych znaków używanych przez chrześcijan podczas prześladowań. Greckie słowo „ryba” – ichthys, czytane jako akrostych słów ΙΧΘΥΣ, znaczy „Jezus Chrystus Syn Boga Zbawiciel”. Ten symbol Chrystusa odnosi się do chrztu świętego, gdyż żywiołem ryby jest woda (znak neofitów) oraz ma odniesienie do Eucharystii – pokarmu chrześcijan.

W Dźwiniaczu Górnym zachowały się nagrobki na dwóch cmentarzach. Na większym, położonym w sąsiedztwie nieistniejącej cerkwi i dworu, zachowało się dziewiętnaście nagrobków, spośród których zwraca uwagę zgrupowanie ośmiu w formie cokołów zwieńczonych krzyżami i ozdobionych metalowymi figurami Chrystusa. Znajduje się tam także nagrobek w formie obelisku z białego marmuru, ogrodzony kutym, żelaznym płotem – to miejsce spoczynku rocznego dziecka miejscowego parocha Jurija Kmita. Był on badaczem bojkowskiej kultury w okresie międzywojennym i autorem „Słownika gwary bojkowskiej”. W Dźwiniaczu występują również nagrobki w kształcie obelisku zwężającego się ku górze, z wykutym małym krzyżem łacińskim. Na drugim cmentarzu zachowały się trzy nagrobki. Obecnie znajduje się tu również nagrobek Józefa Sikorskiego z Tarnawy Wyżnej – powstańca styczniowego zmarłego w 1922 r. Nagrobek ten składa się z głazu granitowego zwieńczonego kutym krzyżem (Ryc. 8). Znaleziony był w Sanie i został przeniesiony na cmentarz.

Na cmentarzu w Caryńskiem znajduje się rzadko występujący na omawianym terenie nagrobek wykonany z wapienia, dawniej otoczony ozdobnym, żeliwnym ogrodzeniem. Zastosowany materiał, jak też sposób obróbki cokołu, wskazują na cechowy warsztat kamieniarski spoza regionu. Na terenie cmentarza znajdują się ruiny dawnej kaplicy pw. św. Jana Chrzciciela. Była ona murowana z kamienia i pochodziła z II poł. XX w. Parafia miała nadane przez papieża Leona XIII prawo udzielania odpustów w dzień św. Jana Chrzciciela (Schematismus 1898, s. 124). Przy wejściu na teren cmentarza zachowały się ślady podmurówki cerkwi w typie Bojkowskim pw. św. Dymitra. Była to cerkiew trójdzielna i orientowana, zbudowana w latach 1777–1778, w której każda z trzech części była nakryta oddzielnym, łamanym dachem namiotowym. Cerkiew spalono w 1946 r. Przy starej drodze prowadzącej na teren cerkwiska zachował się krzyż przydrożny z 1911 r. fundacji Petra Minko wykonany z piaskowca w warsztacie kamieniarskim w Samborze (obecnie Ukraina).

Na cmentarzach zachowały się ponadto stosunkowo nieliczne nagrobki żeliwne oraz wykonane z innych stopów żelaza, które pochodziły najczęściej z miejskich warsztatów specjalizujących się w ich produkcji. Krzyże spotykane na cmentarzach są pełne lub ażurowe, proste lub bogato dekorowane maswerkami, rozetami, ornamentami roślinnymi lub rowkowaniem. Końce ramion pełnych zdobią często motywy w kształcie liści, lilii, kółek, trójliści, półksiężyców lub gałek, zaś ażurowym nadawano zazwyczaj formę trójlistną. Krzyż ażurowy wypełniony jest najczęściej dekoracją roślinną – akantem lub winną latoroślą. Pod figurą Ukrzyżowanego znajduje się często okrągła tarcza ujęta wieńcem bluszczu, zaś u stóp krzyża – mały postument żeliwny podtrzymywany przez klęczące uskrzydlone putta. U podstawy spotykana jest często grupa postaci ewangelicznych, związanych tradycyjnie ze sceną Ukrzyżowania (tzw. pasyjka) albo postaciami alegorycznymi i aniołami (Holly 2014). Warto wymienić dla przykładu rzadko występującą na omawianym obszarze formę krzyża żeliwnego na cmentarzu w Wołosatem. Jest on stylizowany na pień drzewa oplecionego bluszczem i aniołem klęczącym u podstawy. Nagrobek stoi na grobie rocznej córeczki proboszcza parafii Ustrzyki Górne Mychaiły Skrockiego – Olgi Marii (*31/5 1906 +20/3 1907) – Ryc. 9.

W Bukowcu zachował się ponadto jedyny na obszarze Bieszczadzkiego PN cmentarz z I wojny światowej. Znajduje się na nim 12 zbiorowych mogił ziemnych ułożonych w dwóch rzędach. Znacznie więcej zachowanych i udostępnionych do zwiedzania jest cmentarzy z I wojny św. po południowej stronie Karpat – na terenie Parku Narodowego „Połoniny” na Słowacji oraz Użańskiego Parku Narodowego na Ukrainie (Holly 2014).

Motywy zdobnicze występujące na krzyżach cmentarnych spotykane są także na krzyżach przydrożnych, a na ich sepulkralny charakter wskazuje ikonografia i symbolika (Ryc. 10). Metalowe krzyże kute ręcznie wykonane były często z płaskowników i prętów. W większości przypadków trudna do ustalenia jest data ich powstania, ponieważ brak jest inskrypcji. Na fundowanie kosztownych nagrobków i krzyży przydrożnych mogli sobie pozwolić najczęściej właściciele ziemscy, księża lub sami rzemieślnicy. Pod koniec XIX w. pojawiły się również fundacje mieszkańców powracających z emigracji zarobkowej z Ameryki, tym samym wyrażali oni Bogu swoją wdzięczność za szczęśliwy powrót w rodzinne strony lub upamiętniali pochówek krewnych. Takim przykładem jest krzyż przydrożny w rejonie źródeł Sanu z fundacji M. Treskota – reemigranta z Ameryki, który stał się jednym z zamożniejszych gospodarzy w Siankach.

Na terenie Parku jest jeszcze wiele cokołów kamiennych pozbawionych krzyży. Warto zwrócić uwagę na te wyróżniające się oryginalnością formy i symboliki. W Beniowej od strony Bukowca, przy starej drodze, znajduje się cokół piaskowcowy o oryginalnym, falistym kształcie (Ryc. 11). Jest on wsparty na kole żarnowym. Na jego licu znajduje się delikatne żłobienie zakończone spiralnie w górnej części, wydzielając miejsce na kutą wgłębnie inskrypcję. Z niej dowiadujemy się, że krzyż fundował za odpuszczenie grzechów I. i N. Bat’ko 1888, wraz z synem Jurkiem, urodzonym w 1872 r.

OCHRONA ZASOBÓW KULTUROWYCH

Zagadnienia dotyczące ochrony zasobów kulturowych stanowią jeden z rozdziałów Planu Ochrony Bieszczadzkiego Parku Narodowego i otuliny (Myczkowski 1996; Myczkowski 2010). Główne zalecenia i działania przedstawiają się następująco:

1. Zachowanie śladów dawnej kultury materialnej wymaga stałych zabiegów ochronnych. W celu zachowania fragmentów murów i fundamentów dawnej architektury cerkiewnej, zagród, piwniczek, młynów itp. w pierwszej kolejności usuwane są nadziemne części roślin i powstrzymywane jest odradzanie się roślinności. Następnie wzmacnia się struktury wiążące i zabezpiecza mur przed dalszą degradacją. Przy pracach konserwatorskich postępuje się zgodnie z zasadą zachowania wyglądu autentycznej ruiny. Do konserwacji stosuje się naturalne materiały – kamień, żwir, i tradycyjne technologie. W celu uczytelnienia miejsc dawnej zabudowy wysadza się w otoczeniu kamiennych murków, krzyży przydrożnych oraz cmentarzy rodzime gatunki roślin zielnych, które dawniej ze względu na swój dekoracyjny wygląd sprowadzane były z naturalnych siedlisk. W odniesieniu do nagrobków i krzyży przydrożnych prace przebiegają etapowo. Na początku oczyszcza się kamienne elementy z różnych zabrudzeń i roślinności oraz przeprowadza dezynfekcję środkami niszczącymi roślinność i mikroflorę o długotrwałym działaniu profilaktycznym, a następnie poddaje się dalszym zabiegom konserwatorskim. Oprócz zabytkowych obiektów kamiennych na terenie Parku występują obiekty metalowe, głównie krzyże nagrobne i przydrożne, ogrodzenia lub pozostałości po urządzeniach tartacznych, potaszarniach, młynarskich itp. Prace konserwatorskie polegają na oczyszczeniu z produktów korozyjnych oraz uzupełnianiu brakujących elementów i zabezpieczeniu za pomocą cynkowania ogniowego. Na obszarze Parku zabiegi ochronne są wykonywane na zlecenie Bieszczadzkiego PN oraz przez organizacje społeczne, jak wspomniany już wcześniej obóz „Nadsanie” i stowarzyszenie „Magurycz”.

Niezależnie od zabiegów konserwatorskich prowadzone są badania historyczne i gromadzone materiały kartograficzne i ikonograficzne. Wiele możliwości badawczych otwierają współczesne metody za pomocą rejestracji skanerem laserowym, georadarem, z uzupełniającymi badaniami archeologicznymi i identyfikacją miejsc nieistniejących obiektów za pomocą map historycznych przetwarzanych w Systemie Informacji Przestrzennej.

2. Zachowanie w terenie historycznej struktury wsi wymaga systematycznych zabiegów ochronnych. W przeciwnym razie nastąpi zacieranie się dawnych śladów użytkowania i zanikanie dawnych sadów, a wraz z nimi – zamieranie rodzimych odmian o charakterze typowo górskim. Dlatego stosuje się na wyznaczonych powierzchniach regulowany wypas w formie ekstensywnej oraz wykaszanie. Zgodnie z dawną tradycją, w obrębie przebiegu dawnych dróg i miejsc zagrodowych, dworów oraz cerkwi, wysadzane są lipy, jawory, wiązy i jesiony, a w obrębie zamierających sadów – rodzime odmiany drzew owocowych.

3. Świadectwem dawnej zabudowy są stare drzewa występujące w obrębie dawnych cerkwisk, cmentarzy i zagród o charakterze pomnikowym (Ryc. 12). Pozostawione bez opieki konserwatorskiej narażone są na szybszy proces rozkładu. Dlatego usuwa się z nich próchno i posusz, konserwuje rany środkami grzybobójczymi oraz zabezpiecza przed złamaniami

4. Bardzo ważnym celem jest też zachowanie dawnego nazewnictwa przyczółków, wzniesień, polanek, rzek, źródeł i innych elementów wsi. Dlatego warto gromadzić dane historyczne i upowszechniać je w informatorach oraz w przewodnikach i mapach.

5. Zagadnienia związane z historią regionu i zasobami kulturowymi znajdują się w programach edukacji ekologicznej Bieszczadzkiego PN oraz udostępniane są za pomocą wyznakowanych w terenie ścieżek historyczno-przyrodniczych i przyrodniczych oraz ekspozycji muzealnych. W miejscu występowania cmentarzy, cerkwi i dworu znajdują się tablice z informacjami historycznymi, zdjęciami i mapami archiwalnymi. Rośnie grupa osób zainteresowanych historią i kulturą tego regionu, co przekłada się na nowe publikacje i uzupełnianie historycznej ikonografii.

ZAKOŃCZENIE

Bieszczadzki Park Narodowy wyróżnia się unikalnymi zasobami przyrodniczymi oraz harmonijnym krajobrazem kulturowym w „krainie dolin”, przechowującym ślady gospodarowania i dawnej kultury materialnej. To wyjątkowe dziedzictwo kulturowe ze względu na wielokulturowy charakter i brak ciągłości staje się dziś dla zwiedzających Park dokumentem, księgą, która uczy i wychowuje tych tylko, którzy czytać umieją (Bogdanowski 1976). Nie da się bowiem odwrócić czasu i biegu wydarzeń. Stopniowo odchodzi pokolenie, dla którego bojkowska chyża nad Prowczą była domem rodzinnym, a cerkiew w Berehach związana była z najważniejszymi wydarzeniami w życiu – chrztem, ślubem czy pogrzebem. Przed nowym pokoleniem staje ważne zadanie, żeby zachować piękno tej ziemi i jej dziedzictwo.

LITERATURA

Augustyn M. 2013. Antropogeniczne zmiany środowiska wodnego w Bieszczadach od XVI wieku do 1951 r. Tom I – Dorzecze górnego Sanu, Solinki, i rzeki Czarna, część I i II. Wyd. PAN, Ustrzyki Dolne.

Bogdanowski J. 1976. Za: Patoczka P. 2001, Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym. Monografie Bieszczadzkie 11, s. 10.

Feuillet M. 2006. Leksykon symboli chrześcijańskich, Poznań.

Holly G. 2014. Przekształcenia krajobrazu sakralnego na pograniczu polsko-słowacko-ukraińskim (XIX–XXI wiek). Monografie Bieszczadzkie 15: 1–572.

Kryciński S. (red.), Augustyn M., Modrzejewski S., Szewc R. 1995. Bieszczady. Słownik historyczno-krajoznawczy. Część 1 Gmina Lutowiska. BdPN, Wydawnictwo Stanisław Kryciński, Ustrzyki Górne–Warszawa.

Lurker M. 1989. Słownik obrazów i symboli biblijnych, Poznań.

Marcinek R. 2001. Dane historyczne dla miejscowości w obrębie Bieszczadzkiego Parku Narodowego i otuliny. Monografie Bieszczadzkie 12: 1–218.

Modrzejewski S. 2010 a. Kamienie mówią, Bieszczady, nr 1.

Modrzejewski S. 2010 b. Hryć Buchwak. Bieszczady, nr 8.

Modrzejewski S. 2010 c. Łódź, garnek i napisy. Bieszczady, nr 9.

Modrzejewski S. 2011. Kamienie są lekkie... Bieszczad nr 17, Ustrzyki Dolne.

Patoczka P. 2001. Ochrona krajobrazu w Bieszczadzkim Parku Narodowym. Monografie Bieszczadzkie 11.

Pulnarowicz W. 1929. U źródeł Sanu, Stryja i Dniestru. Turka.

Schich W. 1991. Die „Grenze” im östlichen Mitteleuropa im hohen Mittelalter. [In:] Siedlungsforschung, Archäologie-Geschichte-Geographie 9, Bonn.

Skorowidz miejscowości Rzeczypospolitej Polskiej opracowany na podstawie wyników Pierwszego Powszechnego Spisu Ludności z dn. 30 września 1921 r. i innych źródeł urzędowych, T 14: Województwo Stanisławowskie, Warszawa 1923.

Schematismus vsego klira greko-katoliceskovo eparchij sojedinenych peremyskoj, samoborskoj, i sanockoj na rok ot rożd. Chr. 1898, Premisliae 1898.

Uspienski L. 2000. Symbolika cerkwi. Białystok.

Prace niepublikowane

Myczkowski Z. (kier. operatu), Bogdanowski J. (kier. naukowe), Augustyn M., Dyba O., Kołodziejski S., Marcinek R., Patoczka P., Siwek A. 1994–1996. Operat ochrony zasobów kulturowych Bieszczadzkiego Parku Narodowego i jego otuliny. [W:] Plan Ochrony Bieszczadzkiego Parku Narodowego i jego otuliny, cz. 10 (zbiory BdPN).

Myczkowski Z., Sawicki M., Lewanowicz A., Rochowski P. 2010. Operat ochrony wartości kulturowych, Kraków (zbiory BdPN).

SUMMARY

Resources of material culture in the Bieszczady National Park and their protection

Bieszczady National Park is distinguished by unique natural resources and harmonious cultural landscape in "the land of the valleys", which stores the traces of the former management and material culture. Cultural resources Bieszczady National Park, however, are very rudimentary and mainly include traces of mansions, farms, sawmills, mills, potash works, infrastructure of narrow-gauge railway and the places of the churches, cemeteries and several roadside crosses. The reason for this was World War II and carried out in the years 1944–1947 deportations of people in the border area. The rest of the destruction took place in the post-war period under the influence of anthropogenic and natural factors.

From among the occurring in almost every village manor buildings or farms are preserved only in traces at Sianki and Berehy Górne. The remains of church foundations are in Caryńskie, Berehy Górne, Bukowiec, Sianki, Wołosate and Beniowa, the walls of the burial chapel at Sianki and indulgence chapel at Caryńskie. An important part of the cultural heritage are well preserved traces of objects associated with the achievements of technology and local industry. Almost in every village there were taverns, mills and sawmills and slightly less – oil mills, potash production places and fulleries. Today, the mills remaines in the area only raceway or stone walls (Sianki), and potash works – two ladles of cast iron (Bukowiec). Special evidence of the historical development was a network of narrow gauge railways, created from the beginning of the twentieth century to 1964. From the old infrastructure remained parts of the embankments, concrete abutments of bridges and sections of tracks (Moczarne). Among preserved cultural resources in the Park the highest value have cemeteries and roadside crosses, representing a viable component of the cultural landscape. This historic cultural landscape in the so-called "land of the valleys", which keeps traces of the former management and material culture inscribed harmoniously within the systems of nature, is a specific historical-natural phenomenon.

It is located in the zone of active protection of the BPN, because requires conservation measures that have been identified in the operational document on protection of cultural values in the Plan of Protection of the Bieszczady National Park. 

Źródło: Monografia BdPN 2016 r. – skrót rozdziału „ZASOBY KULTURY MATERIALNEJ BIESZCZADZKIEGO PARKU NARODOWEGO I ICH OCHRONA”, autorzy: Stefan Skiba, Ryszard Prędki